Menu

Hominem unius libri timeo

Kulturalne peregrynacje, dyskursywne fascynacje

Czy guru może być ateistycznym antyklerykałem?

terezjasz1

Rajneesh Chandra Mohan Jain zwany Osho dowodzi że może. Pomimo egzotycznej brody i zamiłowania do Rolls-Royce'ów i Rolexów był to chłop nowoczesny. Cenił zachodnią filozofię i odnosił się do niej na równi ze wschodnimi tradycjami duchowymi jak Tao czy Zen. Uważał za Nietzschem, że bóg umarł i człowiek jest wolny. Jednak szedł dużo dalej, uważając, że Zen jest jedyną nadzieją czy też jak to określał żywą prawdą. Religie i kapłanów uważał za oszustwo i metody kontroli społecznej przez budzenie strachu. A w latach osiemdzisiątych podpadł w Stanach tak dalece że aż rzekomo otruto go talem. Co ciekawe, wśród jego wyznawców ponad jedna trzecia to ludzie z wykształceniem ponad licencjat. Czemu jeszcze nie trafił na sztandary, zwłaszcza jako odtrutka na obecny przekaz medialny? Kukizowi pewnie by się spodobał i Zandbergowi też. Poniżej kawałki na zachętę.

 

Friedrich Nietzsche, who was the first man in the history of mankind to declare, "God is dead, therefore man is free."
------

Then there is no question of sin or virtue, no question of sinners and saints. Nothing is good and nothing is bad, because you are only a puppet. A puppet cannot be responsible for its actions. Responsibility belongs to someone who has the freedom to act. Either God can exist or freedom, both cannot exist together. That is the basic implication of Friedrich Nietzsche's statement: God is dead, therefore man is free.
-------

An intellect can only be negative; it can argue and criticize and be sarcastic, but it cannot give you any nourishment. From no negative standpoint can you get any nourishment.
------

If you feel deep down a vacuum, utter emptiness with no meaning, it is because of Friedrich Nietzsche. A whole philosophy has grown in the West: Nietzsche is the founder of this very negative approach to life.

Soren Kierkegaard, and Jean-Paul Sartre, and Marcel, and Jaspers, and Martin Heidegger -- all the great giants of the first half of this century -- were talking only about meaninglessness, anguish, suffering, anxiety, dread, fear, angst. And this philosophy has been called in the West existentialism. It is not. It is simply non-existentialism. It destroys everything that has consoled you.
------

I agree with the destruction because what was consoling man was only lies. God, heaven, hell -- all were fictions created to console man. It is good they are destroyed, but you are leaving man in an utter vacuum. Out of that vacuum existentialism is born, that's why it talks only about meaninglessness: "Life has no meaning." It talks about no significance: "You are just an accident. Whether you are here or not does not matter at all to existence."


© Hominem unius libri timeo
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci